Filtr klienta
Z kim nie pracuję
Im konkretniej powiem, czego nie robię, tym łatwiej zdecydujesz, czy ma sens się umawiać. Siedem sytuacji, w których lepiej, żebyś poszedł gdzie indziej.
Z firmami, które chcą gwarancji wyników
Nikt nie zagwarantuje, że Twoja sprzedaż wzrośnie o 30%. Marketing zależy od oferty, ceny, lokalizacji, sezonu, konkurencji, makroekonomii. Jeśli ktoś gwarantuje — kłamie albo nie rozumie, co sprzedaje.
Z firmami, które szukają „kogoś do prowadzenia social mediów"
Nie sprzedaję godzin. Sprzedaję projekt — system, który po wdrożeniu działa sam. Jeśli szukasz osoby, która co miesiąc wstawi posty za 800 zł — szukasz freelancera, nie mnie.
Z dużymi firmami z działem marketingu
Pracowałem w korporacjach kilkanaście lat i wiem, jak działają. Tam moja rola to specjalista w zespole, nie outsourcer. Jeśli masz dział marketingu albo budżet >50 tys. zł miesięcznie — potrzebujesz agencji, nie mnie.
Z biznesami, których nie da się znaleźć offline
Marketing online jest dźwignią — nie podstawą. Jeśli nie masz działającej oferty offline (klienci wracają, opinie są pozytywne, lokal działa) — najpierw napraw to. Marketing nie rozwiąże problemu, że jedzenie jest słabe albo klientki nie wracają z innych powodów.
Z branżami, w których nie chcę pracować
Bez hazardu, kryptowalut, MLM, kursów „jak zarobić 30 tys. miesięcznie pracując 2 godziny dziennie", suplementów obiecujących cuda, „terapii alternatywnych", które wchodzą w kompetencje medycyny.
Z osobami, które chcą „posłuchać pomysłu i zdecydować"
Pierwsza rozmowa jest darmowa, 20 minut, na konkrety. Jeśli po niej potrzebujesz „pomyśleć" miesiąc, zapytać żony, zrobić warsztat strategiczny z zespołem (którego nie masz) — wracaj, jak będziesz gotów. Nie ścigam się. Nie znaczy, że musisz decydować na rozmowie. Znaczy, że nie zrobimy 5 rozmów, żeby ustalić, że nie ma decyzji.
Z firmami, które już mają agencję i szukają drugiej opinii
To uczciwe — chcesz wiedzieć, czy agencja Cię nie ogrywa. Mogę to zrobić, ale jako płatny audyt (1 500 zł, 3 dni). Nie zrobię tego za darmo na rozmowie, bo to nie jest 20-minutowa diagnoza.
Pasuje?