Spis treści
Dostajesz ofertę: dwanaście postów miesięcznie za 900 złotych. Druga mówi o dwudziestu za 1 400. Trzecia o ośmiu za 2 000 i nie wiadomo, dlaczego drożej.
Liczba postów jest najgorszą możliwą podstawą porównania, bo nie mówi nic o tym, kto przygotuje materiał, kto zdecyduje o czym pisać i co zostanie u Ciebie, kiedy współpraca się skończy.
Ile kosztuje prowadzenie social mediów dla małej firmy?
Cena projektu treści to suma konkretnego zakresu: ustalenia tonu i tematów, przygotowania materiałów, harmonogramu i publikacji oraz przekazania gotowego procesu. U mnie miesiąc na start kosztuje 1 500 zł, a trzy miesiące zakończone przekazaniem systemu 4 500 zł. Budżet reklamowy i moderacja to osobne pozycje.
- Liczba postów nie jest miarą ceny. Miarą jest zakres decyzji i materiałów
- Miesiąc na start: 1 500 zł. Trzy miesiące z przekazaniem: 4 500 zł
- Budżet reklamowy płacisz osobno, bezpośrednio platformie
- Po zakończeniu dostajesz szablony i harmonogram, żeby móc prowadzić to sam
- Opcjonalny przegląd po zakończeniu: 500 zł na kwartał
Z czego składa się cena
Pierwszą i największą pozycją jest ustalenie, o czym w ogóle pisać. To praca wykonywana raz, na starcie, i decyduje o wszystkim, co potem. Obejmuje określenie tonu, wybór kategorii treści, ustalenie, co pokazujemy, a czego nie, oraz spisanie tego w formie, do której można wracać. Wykonawca, który tego nie robi, zaczyna od razu od produkcji i po miesiącu okazuje się, że posty brzmią jak z innej firmy.
Druga pozycja to materiał. Tu przebiega największa różnica między ofertami i najczęstsze źródło rozczarowania. Jedni pracują wyłącznie na tym, co przyślesz, inni robią sesję na start, jeszcze inni dokładają montaż nagrań. Zdjęcia stockowe są najtańsze i najgorsze, bo klienci je rozpoznają. Zanim porównasz ceny, sprawdź, czyim kosztem powstaje materiał.
Trzecia to produkcja i publikacja, czyli ta część, którą wszyscy liczą postami. Obejmuje napisanie treści, przygotowanie grafiki albo kadru, ustawienie harmonogramu i publikację w ustalonych porach. Sama liczba sztuk jest tu najmniej istotna: osiem konkretnych postów z powodem do działania robi więcej niż dwadzieścia ogólników.
Czwarta, najczęściej pomijana, to przekazanie. Szablony, harmonogram, lista tematów i instrukcja, jak to prowadzić dalej. Bez tej pozycji po zakończeniu współpracy zostajesz z pustym kalendarzem i wracasz do punktu wyjścia.
Co jest u mnie w cenie
Miesiąc na start za 1 500 zł obejmuje ustalenie sposobu komunikacji i szablonów graficznych, uporządkowanie profilu w wizytówce Google, sześć postów, cztery relacje i jedną rolkę na Facebooku oraz Instagramie, a także podpięcie prostej kampanii wspierającej zasięg. To jest zakres do sprawdzenia, czy taka współpraca ma u Ciebie sens.
Trzy miesiące za 4 500 zł obejmują wszystko powyżej, plus warsztat strategiczny na starcie, pozycjonowanie wizytówki przez regularne wpisy i lokalne frazy, dwadzieścia cztery posty, trzydzieści relacji i sześć autorskich rolek w całym okresie, montaż Twoich nagrań w naturalnym stylu oraz kampanie wspierające aktywność profilu. Na końcu dostajesz gotowy system i dokumentację.
W obu pakietach treści powstają z Twoich materiałów i Twoim językiem. Twoja rola ogranicza się do przesłania zdjęć i zatwierdzenia treści, a nie do siadania do pisania po pracy.
Po zakończeniu trzech miesięcy prowadzisz profil sam. Jeśli wolisz, żebym raz na kwartał sprawdził, czy nic się nie rozjechało, kosztuje to 500 zł.
Czego w cenie nie ma
- Budżetu reklamowego. Płacisz go bezpośrednio Meta albo Google. Nie przechodzi przez moją fakturę i nie doliczam do niego marży.
- Moderacji komentarzy i wiadomości. Odpowiadanie klientom w Twoim imieniu to praca ciągła i osobna usługa, bo wymaga codziennej obecności.
- Sesji zdjęciowej z fotografem. Pracuję na Twoich materiałach i na kadrach robionych telefonem. Profesjonalna sesja to osobny koszt po stronie fotografa.
- Odpowiadania na opinie w Mapach. To zadanie właściciela, bo odpowiedź na skargę wymaga znajomości sytuacji, której nie mam.
Jak porównać dwie oferty
Cztery pytania, które ujawniają większość różnic ukrytych pod podobnymi kwotami. Zadaj je każdemu wykonawcy, zanim spojrzysz na cenę.
Kto przygotowuje materiał i co się dzieje, gdy go zabraknie? Oferta oparta wyłącznie na Twoich przysyłanych zdjęciach jest tańsza, ale w trzecim miesiącu zwykle kończy się ciszą, bo materiał się wyczerpuje, a nikt tego nie przewidział.
Co zostaje u mnie po zakończeniu? Jeśli odpowiedź brzmi „nic", płacisz za wynajem, a nie za projekt. Szablony i harmonogram są tym, co pozwala prowadzić profil dalej bez wykonawcy.
Czy w cenie jest wizytówka Google? Przy lokalnej firmie to często ważniejsze od samych postów, a bywa liczone osobno albo pomijane zupełnie.
Co się dzieje, gdy zmienię ofertę albo otworzę drugi punkt? Nowa umowa czy mieści się w bieżącym zakresie? To pytanie ujawnia, jak elastyczny jest wykonawca, zanim się o tym przekonasz w połowie projektu.
Kiedy nie warto tego kupować
Jeśli prowadzisz profil sam i idzie Ci to dobrze, a publikowanie zajmuje godzinę tygodniowo, wynajmowanie kogoś do tego nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Sensowniejszy bywa jednorazowy przegląd i ustawienie szablonów.
Jeśli nie masz jeszcze uporządkowanej wizytówki, zacznij od niej. Kosztuje mniej i zmienia to miejsce, w którym klient faktycznie podejmuje decyzję. Regularne posty przy nieaktualnym profilu w Mapach to budowanie drugiego piętra bez parteru.
Jeśli Twoim problemem jest brak powrotów klientów, a nie brak nowych, treści nie są odpowiedzią. Przypomnienie wysłane do konkretnej osoby w jej terminie zrobi tu więcej niż jakikolwiek post i kosztuje osobno.
Masz ofertę na prowadzenie profilu i nie wiesz, co w niej jest?
Przejdę z Tobą przez te cztery pytania. Jeśli wyjdzie, że wystarczy Ci przegląd i szablony, powiem to zamiast sprzedawać trzy miesiące.