Treści do social mediów i wizytówki Google

Instagram salonu czy wizytówka Google: gdzie klientka sprawdza Cię przed rezerwacją

Spis treści
  1. Instagram czy wizytówka
  2. Cztery momenty decyzji klientki
  3. Co robić na Instagramie, a czego nie
  4. Co robić w wizytówce
  5. Gdzie to się spina
  6. Czego to porównanie nie obejmuje

Klientka widzi Twoje zdjęcie na Instagramie o 22:00, zapisuje je i wraca do przewijania. Trzy dni później, w drodze z pracy, wpisuje w telefon nazwę zabiegu i swoją dzielnicę.

To są dwa różne momenty tej samej decyzji i dzieją się w dwóch różnych miejscach. Pytanie „Instagram czy wizytówka" jest źle postawione, bo odpowiedź brzmi: oba, tylko do czego innego.

Instagram czy wizytówka Google dla salonu?

Instagram odpowiada za moment inspiracji: klientka widzi efekt i dowiaduje się, że taki zabieg istnieje. Wizytówka Google odpowiada za moment weryfikacji: sprawdza godziny, opinie, odległość i sposób kontaktu tuż przed rezerwacją. Instagram tworzy chęć, wizytówka usuwa ryzyko.

  • Instagram działa na etapie inspiracji, wizytówka na etapie weryfikacji przed rezerwacją
  • 97% konsumentów czyta opinie przed wyborem lokalnej firmy, a 41% za każdym razem
  • 74% bierze pod uwagę wyłącznie recenzje z ostatnich trzech miesięcy
  • Po dobrej opinii około 66% osób przechodzi jeszcze na stronę, zwykle po cennik
  • Treści do social i wizytówki: 1 500 zł za miesiąc albo 4 500 zł za trzy miesiące

Cztery momenty decyzji klientki

Zamiast porównywać platformy, prześledźmy drogę jednej osoby, bo to ona rozstrzyga, gdzie warto włożyć pracę.

Pierwszy moment to inspiracja. Klientka nie szuka salonu, tylko przewija telefon wieczorem i widzi efekt zabiegu, o którym nie wiedziała. To wyłączna domena Instagrama i tego wizytówka nie zrobi, bo nikt nie otwiera Map dla przyjemności. Na tym etapie wygrywa jakość zdjęcia i konkret: co to za zabieg i co daje.

Drugi moment to weryfikacja. Klientka ma już nazwę w głowie i sprawdza, czy warto. Tu włącza się wizytówka i opinie, bo pytanie brzmi już nie „czy chcę", tylko „czy u tych ludzi". Badania konsumenckie BrightLocal pokazują skalę tego etapu: 97% osób czyta opinie przed wyborem lokalnej firmy, a 41% robi to za każdym razem. Istotna jest świeżość, bo 74% bierze pod uwagę wyłącznie recenzje z ostatnich trzech miesięcy.

Trzeci moment to logistyka. Gdzie to jest, czy dojadę, kiedy otwarte, gdzie zaparkuję. Wizytówka odpowiada na to od razu, Instagram wymaga szukania w opisie profilu i część osób się na tym zatrzyma.

Czwarty to kontakt. Klientka chce kliknąć i zadzwonić albo wejść w rezerwację. Wygrywa to miejsce, w którym droga jest najkrótsza, i dlatego link do rezerwacji powinien być w obu.

Co robić na Instagramie, a czego nie

Instagram jest Twoją biblioteką efektów i miejscem, w którym klientka poznaje Cię jako osobę. Sprawdzają się efekty zabiegów, kadry z pracy, odpowiedzi na pytania i informacje o tym, jak wygląda pierwsza wizyta.

Czego nie robić: traktować liczby obserwujących jako miary sukcesu. W salonie z zasięgiem kilku kilometrów pięć tysięcy obserwujących z całej Polski jest warte mniej niż czterysta osób z Twojej dzielnicy. Zasięg spoza obszaru dojazdu nie zamienia się w wizyty, a przy okazji zaburza obraz, bo posty zbierają reakcje i nic z tego nie wynika.

Drugi błąd to brak danych praktycznych. Profil z pięknymi zdjęciami i bez adresu, godzin oraz drogi do rezerwacji zatrzymuje klientkę dokładnie w momencie, w którym była gotowa. Opis profilu ma zawierać dzielnicę, sposób umawiania i link, a nie wyłącznie hasło o pasji do piękna.

Trzeci to publikowanie wyłącznie efektów. Sam efekt buduje chęć, ale nie usuwa obaw: ile boli, ile trwa, czy będzie widać od razu. Profil złożony z samych zdjęć „po" zostawia te pytania klientce i część z nich nigdy nie zostanie zadana.

Co robić w wizytówce

Wizytówka ma jedno zadanie: usunąć ryzyko w kilkanaście sekund. Dlatego liczy się tu kompletność, a nie kreatywność.

Zacznij od danych: aktualne godziny, w tym te świąteczne, dokładny adres z informacją o wejściu i parkingu, kategorie usług, telefon i link do rezerwacji. To nudne i to jest ta część, która najczęściej leży, bo nikt do niej nie wraca po założeniu profilu.

Potem zdjęcia, i to inne niż na Instagramie: wnętrze, stanowisko, wejście od ulicy, zespół. Klientka sprawdza tu, czy miejsce wygląda na takie, do którego chce wejść, i czy je znajdzie. Wypolerowane kadry produktowe robią tu mniej niż zdjęcie drzwi z widoczną nazwą.

Na końcu opinie i odpowiedzi na nie. To warstwa dowodowa całego profilu. Odpowiadaj też na złe, i to szybciej niż na dobre, bo Twoja reakcja jest czytana przez wszystkich kolejnych, którzy trafią na tę opinię przed decyzją.

Gdzie to się spina

Te dwa miejsca pracują razem i warto to wykorzystać świadomie, zamiast prowadzić je równolegle i niezależnie.

Instagram kieruje do rezerwacji i do wizytówki, bo część klientek chce zobaczyć opinie, zanim się umówi. Wizytówka pokazuje, że firma istnieje fizycznie i działa, co przy zabiegach na twarzy albo ciele ma większe znaczenie niż przy zakupie online. Dane o kontakcie mają być identyczne w obu miejscach, bo rozbieżność w godzinach albo adresie podważa jedno i drugie.

Jest też trzeci element, o którym mało kto myśli: strona. Z danych o zachowaniach konsumentów wynika, że po przeczytaniu dobrej opinii około dwie trzecie osób przechodzi jeszcze na stronę firmy, zwykle po cennik. Jeśli strona nie istnieje albo nie ma na niej cen, ta ścieżka urywa się na ostatnim kroku.

Czego to porównanie nie obejmuje

Zakupu reklam tu nie liczę. Oba kanały mają płatne warianty i to inna decyzja, o innym budżecie i innym horyzoncie. Tu mówimy o tym, co zrobisz bez wydawania złotówki na zasięg.

Nie obejmuje też obsługi kalendarza. Ani Instagram, ani wizytówka nie zarządzają rezerwacjami i nie przypominają o wizytach. Mogą do rezerwacji kierować, ale system, który ją przyjmuje, jest osobnym narzędziem.

Nie rozstrzyga wreszcie, co zrobić z wiadomością, która przyjdzie po obejrzeniu profilu. Pytanie o cenę zadane w niedzielę o 21:00 trafia z powrotem do Ciebie i to jest inny obszar.

Treści do social i wizytówki

Sprawdź swój profil tak, jak zrobiłaby to nowa klientka

Otwórz wizytówkę na telefonie i policz, ile sekund zajmuje znalezienie godzin, ceny i drogi do rezerwacji. Jeśli więcej niż piętnaście, mamy o czym rozmawiać.

FAQ

Częste pytania